wtorek, 29 października 2013

MOJE MARATOŃSKIE "TOP TEN"

Od maratonu minęły prawie 3 tygodnie, a mam wrażenie jakby to było wieki temu. Gdy jednak usłyszę utwór, który towarzyszył mi na trasie, to wspomnienia szybko wracają :)

Biegam z ajpodem, który ma pojemność 1 GB i staram się często zmieniać jego zawartość. Nie ma nic bardziej irytującego, niż usłyszeć setny raz z rzędu tę samą piosenkę w kiepskim momencie biegu.

Przed maratonem zrobiłam totalny remanent playlisty, żeby nic wkurzającego i oklepanego nie zabrzmiało w moich uszach. Oto co dodawało mi skrzydeł na trasie:

Pink Floyd "One Slip" - moja muzyczna miłość od lat, a ten kawałek jest wyjątkowo energetyczny.



Vangelis "Chariots od Fire" - ten utwór nigdy mi się nie znudzi...


Tina Turner "Simply The Best" - uwielbiam ten utwór, za pozytywną energię, choć to tak naprawdę utwór o miłości. Może myśl o kimś bliskim, podniesie nas na duchu podczas biegu? Z tym utworem w uszach zaczęłam biec maraton :)


David Guetta "Titanium" - usłyszeć na 30. km maratonu "You shoot me down but I won't fall I am titanium" - bezcenne :)



Two Steps From Hell "Heart Of Courage" - kocham wszystkie dźwięki Two Steps From Hell, ale ten utwór jest wyjątkowy.



Korn "Word Up" - nie jestem fanką Korn, ale ten kawałek wyjątkowo mi podchodzi.


M83 "Moonchild" - niech nie zwiedzie Was nudny początek i posłuchajcie do końca. Bajka! Na spokojniejsze treningi jak znalazł. (jak ktoś ma ochotę, to jest jeszcze extended version)


Alan Parsons Project "Turn It Up" - bardzo spokojny utwór, ale rytmiczny. Również w sam raz na wolniejsze treningi. 


The XX "Intro" - nie wiem, czy to nazwa utworu działa na mnie sugestywnie, ale lubię go słuchać na początku biegania. 


Na koniec niezapomniany Michael Jackson "Will You Be There" - ta piosenka mogłaby się dla mnie nie kończyć... 



To oczywiście tylko niektóre utwory spośród tych, które były na mojej maratońskiej playliście. 

Miłego słuchania! A może znajdziecie tutaj coś dla siebie :)

PS. Zaprezentowana playlista nie odzwierciedla w pełni moich muzycznych preferencji ;) 

10 komentarzy:

  1. Świetny zestaw, XXX, MJ, Vangelis, Titanium - też mam w zestawie :) A propos Vangelis co to za film jest pokazany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Rydwany Ognia" z początku lat 80. tych - to utwór z tego filmu, o tym samym tytule :)

      Usuń
  2. Maraton? Wolę bez. Bez słuchawek oczywiście ;-) Na "zwykły" trening czasem zabieram mp3 (zwykle mp3 w telefonie), ale na zawodach chcę w 100% skupić na tym co wokół mnie. I we mnie oczywiście :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dojdę kiedyś do tego, że muzyka będzie mi niepotrzebna. Póki co tak nie umiem ;)
      A na maratonie zdarzało mi się wielokrotnie muzykę wyłączać czy wyciszać, jak coś się fajnego wokół działo czy zamieniałam z kimś słowo, także kontakt z otoczeniem był ;)

      Usuń
  3. Od lat mam dwa ulubione hity nie do zdarcia: "Równomierny oddech" zespołu Usta i "Szuranie stóp o ziemię" duetu Buty. Nie wymagają żadnej mp3 do odtwarzania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przynajmniej Ci nie grozi nieoczekiwane rozładowanie baterii na trasie :D

      Usuń
  4. Jak dla mnie bieganie tylko bez słuchawek. Dużo lepiej można się skupić na sobie, a to jakoś bardziej mnie odpręża:) ale oczywiście rozumiem też tych, którzy potrzebują muzyki, żeby zagospodarować sobie jakoś czas:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać preferencje są różne ;) Ja póki co dzięki muzyce lepiej się odprężam i skupiam na sobie :)

      Usuń
  5. Vangelis i Tina to dla mnie także kawałki, które nie mogą się znudzić :) często podczas biegu słucham piosenek, których normalnie bym nie słuchała, ale aż wstydzę się wymieniać ... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam takie, których tu nie wymieniłam i do których w życiu się nie przyznam ;)

      Usuń