Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2018

13. Półmaraton Warszawski. Miło cię biec!

Połamanie 1:40 było moim biegowym marzeniem od dawna, a zaczęło się od lektury tego posta <klik>. Wtedy uważałam, że bieganie półmaratonu w takim tempie w wydaniu kobiecym jest czymś absolutnie wykraczającym poza granice mojego pojmowania. Po odpowiedzi Bo pod moim komentarzem, że wszystkie granice leżą w naszych głowach, jakiś trybik w mojej głowie zaskoczył, choć wtedy jeszcze o tym nie wiedziałam. Chwilę później ku własnemu zaskoczeniu pobiegłam połówkę poniżej 2 godzin. Końcówka tamtego biegu wyglądała dość podobnie do tego z niedzieli...
Mamy schyłek lata zeszłego roku, kiedy moje zdrowie i moja forma były daleko w tyle. Miałam za sobą kilka lat i startów mniej lub bardziej udanych, startów które czasami wychodziły, a czasami nie. Moment, kiedy we mnie coś powiedziało 'dość'. Wówczas podjęłam decyzję, że kiedy tylko dojdę do siebie, zmieniam w swoim trenowaniu wszystko, oddaję się pod trenerską opiekę i konsekwentnie dążę do celu, a w zasadzie celów, które od daw…