Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2014

1/2 IM POZNAŃ TRIATHLON. ŻAR Z NIEBA I NAJPRAWDZIWSZY OGIEŃ Z PĄ-DUPY.

Kawał drogi pokonałam, aby stanąć na starcie 1/2 IM Poznań Triathlon. Ta droga składała się z wielu wyrzeczeń, czasu poświęconego na treningi, spalonych kalorii, a nawet ran. Mimo, że czułam się dobrze przygotowana, strach momentami mnie paraliżował i nie wyobrażałam sobie momentu startu. Bo jak ja mam, tak z własnej woli, wejść do tej wody, przepłynąć 1,9km, potem przekręcić 90km na bajku i jeszcze pobiec półmaraton? Ogrom tego zadania tak mnie przytłaczał, że odziana w piankę, na krótko przed wejściem do wody, poryczałam się, i z rykiem do tej wody wchodziłam. Ironwoman, co ryczy, dobre sobie...
A warunki tego dnia nie sprzyjały. Podczas ubierania pianki spotkałam Krasusa z NKŚ, który powiedział mi, że mam brać koniecznie picie na punktach odżywczych na rowerze, bo bez tego będzie ciężko. Cenną radę Krasusa wzięłam sobie mocno do serca. Ostre słońce i temperatura ponad 30 stopni, z takimi warunkami się nie igra. 

SWIM Jestę mistrzę! Gdy znalazłam się już w wodzie, nadal chlipiąc, napuś…