Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2016

Bajka w kolorze błota. Łemko Maraton.

Beskid Niski. Nie są to moje góry. Wolę Tatry, wolę Karko. Przestrzeń, skały, kosodrzewina, przewyższenia. Nie jarało mnie to błocko, liście, las. Zobaczysz te kolory jesieni, zmienisz zdanie. No dobra. Zobaczyłam kolory, trochę zmieniłam zdanie. Ale i tak wolę Karko. I Tatry. Choć całkiem ładnie tu. Magicznie. Wyjątkowo. Inaczej. Taki trochę koniec świata. Ale to nie zmieniło faktu, że biec mi się średnio chciało. Mocna połówka tydzień wcześniej na własnych śmieciach, to był start, którym się najbardziej jarałam tej jesieni. Start, który poszedł mi powyżej własnych oczekiwań. Byłam zatem przekonana, że organizm mam lekko zajechany. Miałam już poczucie dobrze wykonanej roboty. Przebiec, zaliczyć, przeżyć. Taki był więc cel na Łemko Maraton. W żaden sposób nie mogłam z siebie wykrzesać pazurów do walki. Nie próbowałam nawet. Za to pomalowałam je na kolor błota.

"Zobaczysz, jak wystartujesz to ruszysz z kopyta i będzie ogień". Przyjęłam te słowa z niedowierzaniem. Iee tam, prze…

I Półmaraton Puszczy Noteckiej. Motyla noga!

Co mnie podkusiło, żeby się zapisać na te zawody? Pytanie tej treści zadałam sobie chyba milion razy pomiędzy 7. a 18. km biegu, potem to już byłam skoncentrowana wyłącznie na odliczaniu (kilo)metrów do mety. Czysta radość biegania, nie ma co :) ale była i ona. Choć już raczej za metą. Zdecydowanie ZA. Bo przed było ómieranie i mały akt złości ;)


Pierwszy raz na zawodach prezentowałam podwójne barwy, bo i Smashing Pąpkins i Klubu Biegacza Szamotuły. I tak już pewnie pozostanie :) I właśnie z Klubem tego dnia na zawody pojechałam i miły dzień spędziłam (dzięki!<3). Oczywiście nie ma zawodów bez przewodniego motywu muzycznego. Kurde, no musi być taki utwór, który mimo oporu wewnętrznego wejdzie człowiekowi w mózg i odbije się na którymś kilometrze zawodów. Utwór, którym mnie zarażono podczas dojazdu na zawody. Chodzi za mną do teraz, nie mogę się go pozbyć z głowy. Tu, słuchajcie: <Sylwia Grzeszczak> Takie klimaty ;)
Na starcie ustawiłam się koło Mileny z Wronieckiego Klubu Biega…